Avengers Tower - Piętro wspólne
X-Men RPG - Śro 16 Mar, 2022 21:31 Temat postu: Piętro wspólne Jedno z niższych pięter, gdzie większość dwupoziomowej przestrzeni zajmuje ogromny salon z w pełni wyposażonym barem. Wraz z pełnowymiarową kuchnią znalazło się tu też miejsce na wielki stół jadalny. Są też łazienki, szatnia, wszelkiego rodzaju schowki, spiżarki i przechowalnie. Drugi poziom to głównie przestrzeń otwarta z wieloma kanapami i fotelami, ale także przestronna sala konferencyjna
.
Catseye - Pią 23 Sie, 2024 14:26
// z Sif z Pokoju Sif
Aktualny wygląd: Manul
- O. Jesteśmy! – kotka kłapnęła zadowolona, gdy automatyczne drzwi syknęły, otwierając się na dużą przestrzeń, która… na pewno nie była pokojem Catsy, Wandy ani najprawdopodobniej nikogo innego. I nomen omen znana wojowniczce.
- Tu jest wygodniej i więcej miejsca! – kotka, niezrażona wparadowała, tyle że zamiast skierować się do kuchni polazła do sali konferencyjnej, gdzie wskoczyła na blat i pacnęła jakiś terminal wybudzając go.
Jaaaaaaarvis! Jarvis! – zamiauczała, gdy ekran się ożywił. – Catsy chce zestawy sushi. Duże! Z łososiem. I sashimi! I dla Sif też, głodna jest. 10 zestawów będzie w sam dla Catsy i Sif, tych w z Sushi Noz! Jaaarvis! – zakłapała, pacając przy okazji migające światełka.
Najwyraźniej nie pierwszy raz „dzwoniąc” w taki sposób.
Ot – tajemnica telefonów i kocich łap się wyjaśniła.
Prawdę mówiąc, biorąc pod uwagę, że Jarvis mógł słyszeć i wiedzieć zapewne większość publicznych miejsc w wieżowcu – cała ich podróż była niekoniecznie potrzebna. Ale mówienie i pacanie światełek zdecydowanie jest ciekawsze niż mówienie do sufitu, nie?
- Dzwonienie jest proste, sama Sif widzi! – kłapnęła, patrząc się z dumą na kobietę! Jak można w końcu takich rzeczy nie umieć?
Lady Sif - Śro 28 Sie, 2024 21:20
Sif zastanawiała się czy kotka ma dziwną awersję do wind. Wydawało jej się bezsensowne korzystanie ze schodów, kiedy była możliwość dotarcia na miejsce wygodniej i szybciej. Ale kto tam kota zrozumie. No i dziwnym trafem znaleźli się na piętrze wspólnym dla wszystkich mieszkańców i gości Avengers Tower. Podążyła za futrzastą towarzyszką zastanawiając się co też jeszcze ona zrobi... hmmm... niezwykłego. Bo to co właśnie zrobiła na pewno nie było dzwonieniem. Sif miała już przyjemność zetknąć się z niezwykłym J.A.R.V.I.S.em, który zarządzał między innymi całym budynkiem, ale degradowanie tak skomplikowanej sztucznej inteligencji do roli służącego od zamawiania jedzenia wydawało się wojowniczce dosyć upokarzające. Jednak J.A.R.V.I.S. chyba nie miał nic przeciwko temu.
- Zamówienie zostało złożone, Miss Sharon - w pomieszczeniu rozległ się głos AI, który chyba jednak miał coś przeciwko, wnioskując po lekko ironicznym tonie w jakim zakończył zdanie. - Przesłałem na terminal w pokoju wytyczne dotyczące wieku, wzrostu i wagi optymalnej dla Miss Sharon. Rekomenduję zapoznanie się z zaleceniami dietetycznymi. Zamówienie powinno zostać dostarczone w ciągu najbliższych czterdziestu minut - dokończył, zamilkł, a ekran terminalu wygasił się.
- Kto to jest Miss Sharon? - Sif była lekko zaskoczona nieznanym imieniem, które pojawiło się i to dwa razy w wypowiedzi AI.
Usiadła w jednym z foteli, czekając na wyjaśnienie tej kwestii.
Catseye - Pią 30 Sie, 2024 00:21
Aktualny wygląd: Manul / Sharon
- Catsy duży kot to musi dużo jeść! Czytałam już poprzednie zalecenia, człowiek by umarł z głodu a co dopiero taka Pantera jak ja! - najwyraźniej oburzony manul zafuczał nastroszony do terminalu, zamieniając się na chwilę w kulę zjeżonej sierści.
No bo poważna sprawa, gdy chcą ją głodzić!
Pytanie kobiety odwróciło uwagę futrzaka.
- Sharon jest Catsy, Catsy to pantera. Wszyscy muszą wszystko nazywać żeby im się zgadzało... – Kot tymczasem zeskoczył, i podreptał do dystrybutora z wodą. Takiego analogowego, zwykłego. I najwyraźniej przysiadł na chwilę skonfundowany.
- Jaaaarvis! Pantery nie mogą nalewać sobie wody z tego! – fuknęła, z wyraźną pretensją w głosie. Bo i w sumie trudno o bardziej niedostosowane urządzenie do jakiegokolwiek czworonoga. Raz, że kolumna powoduje, że nie ma dostępu, dwa – małe kraniki z blokadami, całkowicie uniemożliwiają użycia łap. I jeszcze podstaw sobie kubek pod to (a na koniec włóż pysk w to i się napij).
Absolutna dyskryminacja.
Moment później przy podajniku stała typowa nastolatka (no dobra, z wyjątkiem ogona, ale skoro koty mogą marudzić, to na oko 16 latka z ogonem nie jest jakimś specjalnym szokiem. Chyba. Przynajmniej nie powinna być) i zabierała kubek z nalaną wodą by z zadowoleniem pacnąć się w jednym z foteli.
W sumie, Pewnie w tłumie specjalnie by się nie wyróżniała. Jeansy, t-shirt na nim katana. Szatynka z luźno spadającymi na plecy włosami. Jeśli pominąć ogon oraz – jak spojrzeć na twarz – typowo kocie, pionowe, źrenice.
Lady Sif - Wto 03 Wrz, 2024 21:24
Wymowna cisza ze strony J.A.R.V.I.S.a była równoznaczna z przewróceniem przez niego oczami, gdyby takowe miał.
- Kot - skorygował ją z perfekcyjnym akcentem z wyższych sfer. - Nic dziwnego, że Miss Sharon musiała wyciąć otwór w przewodzie wentylacyjnym, by dostać się do pokoju Lady Sif. Przy takiej nadwadze niemożnością było przeciśnięcie się przez istniejący otwór z kratką. - Ktoś mówił, że AI nie potrafią być złośliwe? Szczerze miał dosyć bycia chłopcem na posyłki dla łakomego kota, który najwyraźniej doskonale radził sobie w ludzkiej formie. Wytrzymywał tylko z uwagi na Wandę Maximoff. Nie wkurza się potężnych wiedźm, które jednym pstryknięciem mogłyby wyczyścić mu dyski. Marudzenie o dystrybutor wody zbył milczeniem.
Sif przysłuchiwała się ich wymianie, starając się zachować stoicką twarz, chociaż kącik ust zadrżał jej, gdy usiłowała nie roześmiać się. Zamrugała kiedy nagle w miejsce kota pojawiła się ludzka postać, z ogonem i jak się odwróciła, to również z kocimi oczami.
- Jesteś kotem udającym człowieka czy człowiekiem udającym kota? - Pytanie padło z ust Sif nim zdołała się ugryźć w język, ale musiała znaleźć jakąś wspólną podstawę dla tego wszystkiego. No i nie powiedziała nic o lenistwie Catsy, którego przerażająca skala wyszła teraz na jaw. No bo jak to? Marudzi, że jako kot nie może sobie nalać wody, a zaraz zamienia się w człowieka i nie ma z tym problemu. Sif miała problem by nadążyć nad jej logiką działań.
Catseye - Śro 04 Wrz, 2024 23:10
Aktualny wygląd: Sharon
- Panterą. P – A – N – T – E – R – Ą – nastolatka podkreśliła, wyraźnie zjeżona, że wyzywają ją od kota albo od człowieka.
Gdyby była w poprzedniej formie – znowu pewnie podkreśliła by to formą szczotki łamanej przez mopa, a tak tylko ogon wyraźnie, nerwowo, głucho uderzył o materiał.
- Tylko jak wyjdę na ulicę zaraz robi się zamieszanie, ten ucieka, tamta krzyczy inny wzywa jakąś policję. Głupie to! – mruknęła, najwyraźniej mając przerobiony ten scenariusz na własnej skórze. Bo i tak było – był to jeden z powodów z głównych powodów spotkania się z Wiedźmą w Central Parku.
- Mogę chodzić po ulicy tak jak teraz i nikt nie dzwoni na policję, że dziewczyna z ogonem go minęła. Pantera przejdzie 300 metrów i zaraz zjeżdża się policja, oddział specjalny i nie wiem kto jeszcze, jakbym miała im zaraz wszystkie kocięta wydusić i wymordować! – dorzuciła wyraźnie niezadowolona z jawnego jej szykanowania.
Prawdę mówiąc, Sif miała okazję widzieć ją i w postaci Ibrisa podczas ich poprzedniego spotkania w Stark Tower jeśli tylko kobieta by pogrzebała w pamięci.
Cóż. Na pewno było to jeden z „sore point” nastolatki.
Lady Sif - Czw 12 Wrz, 2024 20:43
- To też kot - J.A.R.V.I.S. skwitował ironicznie zanim wyciszył sobie dostęp do pomieszczenia z Sharon w razie gdyby wściekła koci... pantera znów coś chciała. Znacznie ciekawsze było to, co robił tandem Stark & Banner w laboratorium.
- Midgard w istocie jest dziwnym miejscem - Sif mruknęła, zajmując w jednym z foteli i przyglądając się dziewczynie, która siedziała naprzeciwko niej. - W Asgardzie twój obecny wygląd nie zrobiłby na nikim specjalnego wrażenia. Na pewno parę osób by zapytało z czystej ciekawości, z którego królestwa czy planety pochodzisz. Ale tutaj... - Sif gestem wskazała na wnętrze Avengers Tower - chyba nie musisz się ukrywać?
Zważywszy na to jakie osoby tu mieszkały, czy odwiedzały to miejsce, to każdy mógł się tu czuć swobodnie w swojej własnej postaci bez względu na to jaka ona by nie była.
Catseye - Pią 13 Wrz, 2024 21:57
Aktualny wygląd: Sharon
- Jeśli Catseye kot to Jarvisa jest 4 bitowy kalkulator! O! – Burknęła śmiertelnie obrażona (pewnie przez następne 10 minut) nastolatka.
W końcu najbardziej zaawansowane SI przynajmniej w promieniu najbliższych kilku kilometrów było niezawodnym źródłem świeżego łososia czy wołowiny.
ŚWIEŻEGO, w przeciwieństwie do tej padliny, co potrafili jako świeżą wcisnąć ludziom.
Czy oni oczu nie mają? Nosa? Nie czują co kupują?
Tak po prawdzie J.A.R.V.I.S też nie miał nosa czy kubków smakowych, ale za to jego skanery były nie gorsze niż one. I potrafił z miejsca rozpoznać nieświeże żarcie.
- Kto tu by zwracał uwagę na kota, kiedy w pobliżu łazi zielonoskóry olbrzym. Tylko urządzenia nie są dostosowane do łap, w telewizji mówili, że to się nazywa dyskryminacja. Panterofobia pewnie! O! Muszę zapytać wiedźmę czy pojedziemy do Asgardu w takim razie – wyszczerzyła się, zupełnie nieświadoma pewnie komplikacji związanych z chęcią dostania się tam. W końcu w tym wypadku nie wystarczyło pójść sobie na lotnisko i kupić bilet czy wsiąść w inny pociąg.
Lady Sif - Nie 22 Wrz, 2024 19:40
Wyglądało na to, że dzieci w wieku dojrzewania wszędzie były takie same i buntowały się bez względu na rasę czy planetę na której żyły. Tylko może w Midgardzie nie bywały aż tak destrukcyjne.
- Miałam na myśli twoją obecną formę. - Sif doprecyzowała swoją wcześniejszą wypowiedź. - I Asgard też raczej do łap nie jest dostosowany - dodała, bo nie widziała celu w tym, żeby to ukrywać przed Catsy.
Dziwiło ją, że dziewczyna nie utrzymuje swojej w większości ludzkiej postaci, kiedy jest w miejscach bezpiecznych. Wydawało się to być zbyt skomplikowane, by wiecznie być w kociej formie, kiedy to nie było tak naprawdę konieczne.
Catseye - Pon 23 Wrz, 2024 19:27
Aktualny wygląd: Sharon
- Gdybym musiała to by mnie nie znaleźli. Człowieki mało widzę, jeszcze mniej słyszą a już w ogóle nic nie czują. Biedni. – wyszczerzyła się bezczelnie od ucha do ucha.
- Co najwyżej Jarvis, kabel jeden im podpowie gdzie się chowam. Ale on się nie liczy, bo nie ludź! – dorzuciła, musząc oddać sprawiedliwość jedynej istocie (stworzeniu? Tworowi? Bytowi?), które prawdopodobnie deklasowało ją całkowicie, przynajmniej na terenie Stark Tower w obserwacji otoczenia.
Przynajmniej jeden godny przeciwnik z którym mogła wypełnić czas, gdy już zupełnie się jej znudziło wszystko inne. Szukanie sposobów dostania się do zastrzeżonych, niedostępnych stref było w końcu bardzo zajmującym hobby kociego łazęgi. Oczywiście – cała idea była taka, by zrobić to tak, żeby sztuczna inteligencja nie zorientowała się i nie zdążyła wcześniej jej wykryć.
- A w ogóle co Sif tutaj robi? Asgard jest daleko nie? – przekrzywiła głowę ciekawa, co przywiało kobietę znowu do Nowego Yorku.
Lady Sif - Pią 27 Wrz, 2024 21:49
Sif poczuła się zafascynowana tym, że Catsy wolała przebywać w kociej formie, tym bardziej, że była młodą dziewczyną w wieku, w którym pojawia się fascynacja płcią przeciwną. Chociaż Catseye na ucho bardziej przypominała starego zrzędę niż nastolatkę.
- Z ludzkiej perspektywy, to Ty możesz się wydawać dużo bardziej wrażliwa na to, co cię otacza - stwierdziła Asgardianka, analizując słowa towarzyszki. - Nie sądzisz, że łącząc siły z nimi możecie osiągnąć to, czego się nie da w pojedynkę?
I zaraz potem Catsy z wrodzoną bezpośredniością rozpoczęła przesłuchanie. Sif nie robiła tajemnicy ze swoich pobytów w Midgardzie, no zwykle nie robiła.
- Jeden z naszych więźniów uciekł w trakcie transportu. Wszystko wskazuje, że trafił do Midgardu. Zważywszy ogromną populację tego królestwa, ma tutaj największe szanse wtopienia się w tłum. Dostał się tutaj tradycyjną metodą, więc mam nadzieję, że Stark albo Dr Strange będą w stanie pomóc mi w jego lokalizacji.
Catseye - Wto 08 Paź, 2024 10:39
Aktualny wygląd: Sharon
Prawda. Inaczej sama bym musiała polować na świeżego łososia! – kotka łatwo się zgodziła, chociaż można podejrzewać, że nie o taką współpracę i łączenie sił do końca wojowniczce mogło chodzić.
Akurat wspomnienie było lekko prorocze, bo właśnie wszedł ktoś z pracowników Stark Tower wtaczając wózeczek z dostarczone właśnie na recepcje zamówieniem.
- O. Trzeba zapolować! To możemy zjeść i zacząć szukać! – nastolatka jakby nigdy nic najwyraźniej uznała, że z jakiś powodów poszukiwania nagle zaczęły dotyczyć i jej samej, jednocześnie otwierając pierwsze z kilku opakowań z sahimi.
Sif uważa na zielone. Sos jest zjadliwy jeśli nie za dużo, to zielone to pułapka! – dorzuciła jeszcze z pełną gębą surowego mięsa, wskazując pałeczką na wasabi. Z którym najwyraźniej nie miała dobrych wspomnień,
Tak. Większość zamówienia, jak łatwo składało się z różnych rodzajów sashimi (które łączyła jedna wspólna cecha- bycia surowym mięsem sensu stricte). Jarvis najwyraźniej jednak pomyślał nie tylko o kotce, bo również znaleźć można było kilka opakowań „klasycznego” sushi.
Lady Sif - Nie 20 Paź, 2024 17:45
Sif wyobraziła sobie Catsy w postaci pantery, skradającej się, a potem skaczącej na niczego nieświadomego uciekiniera i musiała się bardzo postarać, by nie parsknąć śmiechem. Zwłaszcza po tym jak jej umysł podsunął obraz jej samej, ciągnącej skutego więźnia z Catsy drepczącą w jej puszystej kociej formie. Odyn by się ubawił, słysząc, że kot dopadł wysokiego, umięśnionego draba i zmusił go do uległości. Może nawet by się to zapisało w historii Asgardu.
Nie zdążyła przetrawić do końca tych wizji, gdy zamówione jedzenie zostało dostarczone. Uniosła lekko brew na widok ilości opakowań i jej wzrok kilkukrotnie przenosił się z jedzenia na szczupłą, by nie powiedzieć, że wręcz chudą sylwetkę towarzyszki. Zastanawiała się, gdzie ona to wszystko zmieści. Nie żeby Sif jadła mało, ale też jej sylwetka znacznie się różniła od Catsy, no i Asgardczycy z reguły jadali sporo, by mieć energię na wykonywanie swoich obowiązków i walkę.
Przyjrzała się rozłożonemu na blacie jedzeniu. Nie przypominała sobie, by jadła kiedykolwiek coś podobnego, aczkolwiek rozpoznawała kilka ze składników. Kilka chwil zajęło jej rozgryzienie jak się trzyma pałeczki. O dziwo była to niezwykle wygodna metoda jedzenia, a przynajmniej tego co przed nią leżało. Uwaga odnośnie wasabi zaintrygowała Sif, która spróbowała najpierw odrobinę zielonej substancji, a potem znacznie większą ilość.
- Dlaczego pułapka? - zapytała, popychając smak wasabi kawałkiem sushi, które okazało się niezwykle smaczne. - Ma przyjemny smak.
No tak, asgardzkie podniebienie było w stanie znieść więcej niż midgardzkie. Dla Sif wasabi nie było wcale takie ostre. Jadała dużo pikantniejsze rzeczy. Natomiast sos sojowy wydał jej się nieco przesadnie słony, ale też kolejny kawałek sushi prawie w nim zanurzyła, więc może przesadziła z ilością.
- By zapolować trzeba najpierw zlokalizować cel - dodała po chwili.
Catseye - Wto 22 Paź, 2024 12:24
- Ostre. Niedobre. Paskudne. Aż boli samo patrzenie na Sif! – mruknęła, z czystym przerażeniem w głosie, obserwując asgardkę, która pochłaniała zielone paskudztwo jakby nigdy nic.
Dla niej było to nie tylko niedobre. Było niejadalne.
Wzdrygnęła się na samą myśl o smacznym jedzeniu, który za sprawą jednego drobiazgu zmieniało się w nieznośną torturę i truciznę, konieczną do omijania szerokim łukiem.
Ale w końcu. Dopóki sama nie musiała tego jeść, nie robiło to nikomu problemu.
Szkoda tylko tego łososia i tuńczyka…
Przekrzywiła głowę na moment \ połykając kolejny kęs.
- Wiedźma pewnie umie znaleźć. Ona umie dużo rzeczy! – rzuciła z dumą w głosie, jakby to była jej własna zasługa (w końcu jej Wiedźma a to znaczy że na pewno nie byle jaka, pierwsza z brzegu!)
- Ale poszła na kawę. Hmm… O właśnie! Jarvis też jest dobry w znajdowaniu ludziów i nie ludziów. Nawet mnie! – fuknęła, nie wiedzieć czemu, nagle naburmuszona. Dosłownie przez moment tylko.
- Jaaaarvis! Jaaarvis! Bo Sif szuka jakiegoś więźnia co im uciekł i w ogóle.. Jaaarvis! – najwyraźniej od pomysłu do czynu w przypadku zmiennokształtnej była bardzo krótka droga.
Prawdę mówiąc, pomijając oczywiście Wiedźmę – mutantka całkiem mocno wierzyła w umiejętności sztucznej inteligencji. Najwidoczniej zdecydowanie bardziej niż w umiejętności innych znanych jej ludzi (oczywiście z wyłączeniem Wiedźmy, ale to się rozumiało samo przez się, z definicji)
Lady Sif - Nie 17 Lis, 2024 20:54
Sif mogła się tylko uśmiechnąć przepraszająco, bo usta miała pełne jedzenia. Wasabi ewidentnie dodawało smaku każdemu kawałkowi, a już na pewno maskowało rybi posmak tego czegoś zielonego w co te kawałki były owinięte. Asgardka jadała ryby okazjonalnie tylko, bo łatwiej było upolować coś w lesie niż siedzieć nad rzeką czy jeziorem i czekać aż jakaś ryba zgłodnieje na tyle by łyknąć przynętę.
Zaciekawiło ją nagłe obruszenie się Catsy, gdy wspomniała o poszukiwawczych umiejętnościach Jarvisa i tym, że najwyraźniej ją też odnalazł i to pewnie wtedy, kiedy dziewczyna liczyła, że się przemknie niezauważenie.
- Nawet ciebie? - Pytanie się jej wymsknęło zanim zdołała się ugryźć w język.
W ogóle rozmowa z Catsy w jej ludzkiej postaci była fascynująca, tak samo jak obserwowanie jej podczas posiłku. Koci pyszczek potrafił wyrazić pewne emocje, zwłaszcza złość czy oburzenie, ale nie na tyle na ile to było widoczne na ludzkiej twarzy. W ciągu swego długiego żywota Sif spotkała mnóstwo istot z różnych światów, reprezentujących ogromną ilość ras i wydawało się, że widziała już wszystko, a tu taka niespodzianka.
Jarvis milczał, nie wiadomo czy obrażony na Catseye za potraktowanie go jako zwykłego "chłopca" na posyłki, czy też może był zajęty czymś znacznie ciekawszym niż usługiwaniem marudnej kocicy.
Catseye - Pią 22 Lis, 2024 11:59
- Jup. Nawet mnie. Człowieki są ślepe, nie mają węchu i są kompletnie przygłuche do tego. Jarvis to nie człowiek więc możne dlatego – przytaknęła, zupełnie niezrażona.
- Jak w ogóle można sobie radzić z uszami, które nie potrafią słuchać z kierunku dźwięku? No normalnie jak? – dorzuciła moment później, gdy z talerza zniknęła jej kolejna porcja sashimi.
Rozejrzała się lekko zdezorientowana, nie słysząc reakcji sztucznej inteligencji na jej wołanie. Pobyt tutaj ją nauczył, że niewiele może umknąć uwadze czujników, z którego ona korzystał.
- Chyba jednak będziemy musieli poczekać na Wiedźmę, skoro nawet Jarvis nie umie pomóc. – mruknęła z słyszalnym zawodem w głosie. Co prawda, nie tyle brakiem odpowiedzi co faktem, że Wiedźmy nigdzie nie było w najbliższej okolicy. To znaczyło zwyczajnie odłożenie sprawy na później niż tylko skończenie jedzenia.
- Ale i tak jest dużo przydatniejszy i umie lepiej szukać niż reszta człowieków razem wzięta! – fuknęła agresywnie jakby ktoś próbował kwestionować jej zdanie. Tyle, że nikt przecież tego nie robił, ale ważny fakt należało podkreślić.
Lady Sif - Pią 13 Gru, 2024 18:15
Sif już nie mogła dłużej ukrywać rozbawienia jakie w niej budziły wypowiedzi Catsy i jej tempo pochłaniania posiłku. Fizyczny wizerunek nastoletniej dziewczyny kłócił się dość mocno z formą jej wypowiedzi i generalnym marudzeniem charakterystycznym dla osób raczej w późnym wieku.
- Jaki jest twój wiek? - wyrwało się Sif nim zdołała się ugryźć w język, bo pytanie nawet jej samej wydało się co najmniej nietaktowne, ale dysonans jaki Catseye wprowadzała powodował, że pragnęła usłyszeć tę informację w tym momencie.
Przysunęła nieco bliżej siebie ilość jedzenia, która wydawała się fair w stosunku do tego co miała do zjedzenia jej towarzyszka. Na wszelki wypadek pacnęła na swoje porcje zieloną pastę, do której Catsy odnosiła się z takim wstrętem. Oj, Sif już dobrze wiedziała, że swojego jedzenia musi pilnować, bo zostanie pożarte, jeśli nie przez Warriors Three, to przez żarłoczną kotkę. Swoją drogą, Catseye miała aż nazbyt dobrą przemianę materii, sądząc po tym jak bardzo była szczupła w swojej ludzkiej formie.
Catseye - Wto 14 Sty, 2025 10:10
- Koło 16 lat? Catsy nie wie, pantery tego nie liczą, dopiero człowieki się o to zaczęli dopytywać. Białe kitle mówią, że pewnie nie mniej niż 14-15 a nie więcej niż 17 więc 16 równie dobrze pasuje? Pasuje nie? – w najmniejszym stopniu nie urażona dziewczyna odpowiedziała, zupełnie najwyraźniej nie widząc w tym problemu. Ani też nie przykładając tego specjalnie większej wagi czy to oszacowanie jest w punkt czy może nie bardzo.
- A jak stara jest Sif? – dorzuciła przekrzywiając głowę.
Lady Sif - Śro 15 Sty, 2025 20:23
Sif się skrzywiła słysząc słowo "stara". Faktem było, że w porównaniu z Catsy to zasługiwała w midgardzkich ramach czasowych na miano nawet antyku, ale mimo wszystko, pytanie mogło zostać odrobinę delikatniej sformułowane. Tym bardziej, że w skali Asgardu, to Sif plasowała się we wczesnej dorosłości.
- Mam inne poczucie czasu jeśli chodzi o wiek niż ludzie z Midgardu, więc nie mogę się w kwestii twojego wieku wypowiedzieć. - Sif postawiła na dyplomację. - Już dawno przestałam liczyć mijające lata, ale dość dawno skończyłam tysiąc.
Sięgnęła po dwa ostatnie kawałki sushi, stwierdzając, że na nic więcej już nie ma miejsca.
Catseye - Pią 17 Sty, 2025 13:51
Przekrzywiła pytająco głowę – zupełnie nie rozumiejąc dlaczego kobieta wydawała się zmieszana. Dla Catsy po prostu to było zwyczajnie stwierdzenie faktu, w dodatku takiego, do którego nie przykładała zbyt wielkiej uwagi. Równie dobrze można by zapytać o pogodę za oknem czy coś…
Zresztą, zaraz asgardka rzuciła klolejną bombę, która wyparła zdziwienie nastolatki natychmiast z głowy. Charakterystycznie kocie oczy wbiły się jak okrągłe reflektory w kobietę, ogon machnął podekscytowany!
- Tysiąc? TYSIĄC? Ooo… Sif jest stara jak te wielkie żółwie, one też podobno po tysiąc lat żyją! Na National Geopgraphics mówili, taaaaaakie duże – rękoma wykonała gest podkreślający słowa - i podobno przepyszne! Chciałam bym takiego żółwia zjeść, musi być super! Ale nie wolno, bo są pod ochroną. Pewnie za dużo ich jedli bo były takie smaczne… - mruknęła z wyraźnym zawodem w głosie.
- Sif nie wygląda jakby miała skorupę, więc chyba nie ma żółwia w rodzinie? Prawda? – mruknęła, dorzucając pytająco po chwili. -Głupio by było zjeść dziadka czy babcię Sif, nieważne jak pyszne muszą być...
Lady Sif - Czw 30 Sty, 2025 19:29
Sif nie dała ukryć rozbawienia reakcją Catsy, kiedy ta usłyszała ile lat sobie Asgardka liczy. Midgardczycy, a także inne rasy, których rozpiętość życia nie była aż tak długa, reagowali podobnie, kiedy słyszeli jak długo mieszkańcy jej Królestwa żyją. Pewnie dlatego nordycka mitologia uznała ich za bogów. Aczkolwiek porównanie jej do żółwia było co najmniej dziwne, ale Sif przestawała już się dziwić dziwnym skojarzeniom swojej towarzyszki. Catsy była chyba najbardziej niezwykłą osobą/kocicą jaką Sif kiedykolwiek spotkała w swoim niezwykle długim życiu. Biła na głowę wiele innych ras, które w oczach zwykłego mieszkańca Midgardu pewnie byłyby szokujące.
Parsknęła śmiechem, kiedy usłyszała, że mogłaby mieć żółwia wśród przodków.
- Jesteś pewna, że pochodzisz z Midgardu? - zapytał, po nagłym przebłysku wywołanym przez ciągłe nawiązywanie do jedzenia. - Twój metabolizm wydaje się wychodzić bardzo mocno poza przeciętne wartości ludzi tu mieszkających.
W głowie zrobiła szybki przegląd ras z jakimi miała do czynienia, ale żadna z nich nie przejawiała charakterystyk, jakimi cechowała się Catseye. Czyżby była efektem jakiegoś eksperymentu?
- Asgard mocno polega na magii, która wpływa na długość na naszego życia, poza innymi czynnikami - dodała po chwili zamyślenia.
Jakoś nigdy specjalnie nie myślała o tym dlaczego jej przeciętna długość życia jest o wiele dłuższa niż u ludzi poza Asgardem. Ale nawet przy takim wydłużeniu pewnego dnia i tak odejdzie do Valhalli, o ile prędzej nie zginie w walce.
Catseye - Śro 12 Lut, 2025 18:34
- Mhmm… - podrapała się przez dłuższy moment zastanawiając. Tylko ogon nerwowo uderzał raz za razem, zdradzając, że myślała nad pytaniem wojowniczki
– Catsy jest już duża pantera ale wciąż rośnie, to musi dużo jeść? Z Starą Panterą potrafiłam zjeść nawet ćwiartkę upolowanego niedźwiedzia, popatrz ile trzeba zamówić, żeby dostać nawet połowę tego – mruknęła z dumą, nie przejmując się zbytnio problemem.
Znaczy się. Przejmowała się. Wtedy gdy robiła się głodna, bo to wtedy stanowiło prawdziwy problem.
- I tak sobie myślę, jest. Catsy zawsze była ze Starą Panterą i polowała. Długo, odkąd była małym kotem i pamięta. Potem Stara Pantera zdechła, była stara wiesz? Starsza niż Catsy. I większa. To potem polowałam sama aż spotkałam Annę i ona powoli nauczyła Catsy mówić. I zamieniać się też w człowieka, ale to było później. Trudno jest zamienić się w człowieka na początku. I dalej zostaje ogon i oczy, nie ważne jak próbuję. Bo Anna potrafi mówić tak bez słów, prosto do głowy, to pantera wiedziała co Anna chce choć nie używała słów – uśmiechnęła się, do wspomnień – to tak, jak ciepło, zimno i w ogóle. Wiesz, że jest, nawet jeśli nie wiesz, jak nazwać. Catsy wiedziała co kiedy dobrze, kiedy źle, kiedy zła i w ogóle. Potem Catsy spotkała Wiedźmę i dopiero zobaczyła magię pierwszy raz. Skoro dom Sif ma magię i jest wszędzie to Catsy wcześniej by zauważyła. A nie znała jej zanim nie spotkała Wiedźmy.
Wbiła oczy w sufit ponownie się zastanawiając przez chwilę.
- Więc raczej tak. No i Jarvis mówi, że Catsy jest mutant. On bywa czasami głupi i uparty ale jest mądry i dużo wie, Catsy nie sądzi, żeby się mylił. - dorzuciła zupełnie nie przejmując się absolutnie sprzecznym wewnętrznie zdaniem
- A panterze nie robi różnicy czy jest czy nie jest – wzruszyła ramionami, wyraźnie mało zainteresowana czy fakt tego, kim była pochodził od bycia mutantem, magii czy czegokolwiek innego, jak na przykład bycia….
Zaraz zaraz.
- Czy jak Catsy będzie Asgardczykiem do będą przysyłać jej dobre mięso, którego tutaj nie ma? Bo jak tak to Catsy może być Asgardczykiem! - dorzuciła radośnie
Lady Sif - Pią 28 Lut, 2025 20:44
Historia Catseye okazała się dużo bardziej złożona i skomplikowana niż Sif mogłaby przypuszczać. Dziewczyna faktycznie była niezwykła, a Sif dostrzegała różnice w jej zachowaniu w zależności czy miała ludzką czy kocią formę. W kociej wydawała się dużo starsza, bardziej niecierpliwa i wygadana, czasem nawet ironicznie-sarkastyczna i ogólnie bardziej... kocia. W ludzkiej natomiast była po prostu nastolatką, trochę nieprzystosowaną jeszcze w pełni do otaczającego ją świata. Asgardka nie potrafiła nie uznać tego za coś wręcz uroczego.
- Kto staje się częścią Asgardu leży w gestii Wszechojca, a i wymogi ku temu są wysokie i skomplikowane. - Sif czuła się nieswojo, że musiała niejako ukrócić entuzjazm Catsy, ale zawsze uważała, że mówienie prawdy jest najlepszą drogą. - Ale nic nie szkodzi na przeszkodzie, byś mogła nas tam odwiedzać czy zostawać na dłuższe okresy czasu jako gość. Co do przesyłania jedzenia tutaj, to nie jestem pewna czy Midgardczycy byliby skłonni zezwolić na to, zwłaszcza Amerykanie mają doprawdy wyjątkowo ostre prawa dotyczące pożywienia.
|
|
|